Prosiaczki, jak wszystkie maluszki, lubią się bawić :)

Takie małe warchlaczki są łatwym łupem, więc muszą się trzymać w kupie i szybko uciekać :)

Prosiaczek :)

Biegniemy na kolację :)

Młode liście klonu :)

Wiśnia piłkowana :)

A na śniadanko kuchnia serwuje pysznego pająka w sosie własnym :)

Dzika jabłoń :)

Mieszkańcy naszego osiedla :)

Jabłoń kwiecista i oczywiście heliosik :)

Szczygieł :)

Kocham łyski za ich osobowość i myślę, że wynika ona z wychowania. Łyski są odważne i rezolutne w zasadzie od urodzenia. Mimo że nie rodzą się piękne (ale za to sympatyczne), są kochane przez oboje rodziców i mogą na nich liczyć. W rodzinie jest kilkoro maluchów, ale rodzice dzielą czas między wszystkich po równo i patrzą na każdego swojego łobuziaka z ogromną czułością. No nie wymyślam - sami zobaczcie :)

Czyż to maleństwo nie jest cudowne? Młode łyski :) p.s. No wiem, że tylko mamusia może kochać takiego rozczochrańca, ale tutaj akurat mamusia, tatuś i ciocia Gosia :)

No i kto teraz będzie się upierał, że dzik jest zły? :)

Przypomina mi trochę ogórka gruntowego :)