Nie pozwoliła się pogłaskać, ale mogłam zrobić jej zdjęcia :)

Koza tak się pchała do obiektywu i do Marty, że nie mogłyśmy jej odmówić :)

Koza w zasadzie je trawę. Ale nie pogardzi i liśćmi, i gałązkami, i ... szmatą, którą zostawicie przed domem do wyschnięcia. Kiedy poruszałam się wśród nich z aparatem, zabierały się już za moje portki :)

Kózki :)

Życie rodzinne jaskółki oknówki :)

Przedstawiam wam pana Makolągwę :)

Drozd śpiewak. Bardzo podobny do kwiczoła, ale ma sympatyczniejszy wyraz dzioba. No i piękniejszy głos :)

Mogę Cię pogłaskać? Nie uciekniesz? :)

Czajki są zagniazdownikami, czyli zaraz po urodzeniu biegają i same szukają sobie czegoś co można wrzucić do dzioba, ale rodzice nadal czuwają i bronią maluchów, bo mimo samodzielności są one jeszcze bardzo bezbronne :)

Prawda, że cała mama? :)

Jaskółka dymówka jest największą polską jaskółką. Dawniej zakładała gniazda pod dachem chat, gdzie było najwięcej dymu, dlatego nazwano ją dymówką. Dzisiaj wprowadza się do budynków gospodarczych, często do stajni i obór, gdzie nikt jej nie przeszkadza, a poza tym jest dużo jedzonka w postaci latających owadów. Gniazdo buduje z gliniastej ziemi, a żeby było bardziej stabilne, wplata w ziemię gałązki. Zbudowanie takiego lokum zajmuje dymówce dwa tygodnie i często przechodzi na kolejne pokolenia :)

Pliszka żółta :)

Byłam przekonana, że w dziupli jest jeden duduś, a tu pojawił się drugi dziubek - ale niespodzianka :)

O jakie wy jesteście piękne :)

Pani potrzosowa :)
