Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą reportaż. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 listopada 2023

Wczoraj odbyły się kolejne zawody boccia dla osób nie w pełni sprawnych i znowu ogromna przygoda, i dla zawodników, i dla mnie :)

niedziela, 22 sierpnia 2021

Kiedy powiedziałam tej pani, że jest piękna, odebrała to za kpinę. Ale sami zobaczcie i oceńcie, czy miałam rację :)

wtorek, 13 lipca 2021

Zumba była niezmordowana - z uśmiechem skakała w morze i z uśmiechem wracała z patykiem. I znowu kładła go przed wybrańcem. Teraz twoja kolej, a teraz ty rzucasz. I znowu, i znowu - aż miło było patrzeć na tę mądrą mordkę i dzielny ogonek. I jak cudownie bawili się razem ze swoim najlepszym dwunożnym przyjacielem. Robiłam zdjęcia i cichutko zazdrościłam :)

wtorek, 6 października 2020

Na co dzień Eva pracuje w chrześcijańskiej księgarni CLC. Doradza, sprzedaje, wypisuje faktury. Lubi swoją pracę. Ale prawie każdego ranka, kiedy zaspane słońce podnosi się zza horyzontu, a na trawie połyskują kropelki rosy, robi coś, co kocha. Pojawia się w parku i nawołuje swoich małych przyjaciół. Ptaszyny, wiewiórki i myszki czekają już na nią wśród liści. Teraz wiedzą, że nie muszą się jej obawiać, mogą zaufać tej pani, która ma dla nich zawsze coś smacznego i tak ciepło się do nich odzywa. Ale początkowo były nieufne. Stawały ciekawie z daleka i przyglądały się. Któryś odważniejszy podleciał, porwał ziarenko i szybko uciekł. Udało się. Następny się odważył. A potem już nie uciekały, tylko przysiadały na dłużej, przyprowadzały rodzinę i znajomych. I tak zrodziła się przyjaźń :)

sobota, 26 września 2020

Macierzyństwo :)

środa, 1 stycznia 2020

W tym nowym roku życzę Wam, żebyście jak dzieci potrafili się cieszyć drobiazgami :)

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Oj, Zośka, Zośka :)

Jak robiłyśmy z mamusią prezent dla tatusia :)

niedziela, 29 grudnia 2019

Pani wizażystka zaprasza na upiększanie. Oczywiście mamusia ma pierwszeństwo :)

piątek, 18 października 2019

No te misiaki złapały mnie za serce na dzisiejszych zawodach :)

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Ostatnio miałam niebywałą przyjemność uwieczniać przepiękne bliźniaki na zajęciach z rehabilitacji. Miał powstać mały reportaż, a więc moim celem było uwiecznić pewną historię, emocje i więź bliźniaków z panią rehabilitantką. Tak więc poruszałam się najniżej jak mogłam, żeby zaglądać moim modelom w twarz, a żeby zdobyć ich uwagę oczywiście gadałam, szczekałam i miauczałam. W sali było dosyć ciemno, a dzieciaki ruchliwe, więc lampa była konieczna, ale wycelowałam palnik w sufit, żeby nie straszyć bliźniaków i uzyskać rozproszone oświetlenie. Wyciągnęłam białą karteczkę, bo zależało mi na błysku w oczach moich modeli. I ... zakochałam się w tych pięknych uśmiechach z dwoma ząbkami u dołu :)