Patrycja i Ariel gościli już u mnie kiedy urodziła się Amelka; najpierw w wersji dwupakowej, a później po wypakowaniu. Teraz pojechaliśmy na sesję z Brunem, do Świerklańca. 'Teraz' to trochę za dużo powiedziane, bo sesja odbyła się we wrześniu, ale z różnych ważnych przyczyn zdjęcia zostały wybrane dopiero teraz. Ale cieszę się, bo na dworze zima, a ja tu sobie siedzę w ogrzanym słońcem parku :)
