Jechaliśmy w góry, kiedy zobaczyliśmy to stadko. Koleżanka zatrzymała się nieco dalej i cichutko, skradając się i chowając za wszystkim, co chociaż trochę ukrywało moje niecne zamiary, zbliżyłam się i powoli podniosłam aparat. Wyglądają jak jelenie, ale są dużo mniejsze. Widzę pozostałości po łatkach, ale to nie daniele. No nic, zachwycam się i fotografuję z radością - potem sprawdzę kto zacz. I co się okazało? Że to jelenie sika - w Polsce traktowane jako gatunek inwazyjny. Inwazyjny, nie inwazyjny, dla mnie piękny i godny zachwytu :)
