poniedziałek, 13 kwietnia 2026

Szłam wdłuż ogrodzenia szkoły, po godzinach, kiedy zobaczyłam zająca. Siedział nieruchomo i w pierwszej chwili pomyślałam, że to figurka. Ale przyjrzałam się uważniej i już nie miałam wątpliwości. Pobiegłam do domu po aparat, myśląc ciągle, że pewnie marne szanse, że już dawno uciekł i obejdę się smakiem. Ale trzeba spróbować. Przybiegłam i... siedział w tym samym miejscu, jakby na mnie czekał. Kochany zajączek :)