Piżmak pewnie kojarzy się wam pozytywnie z pewną bajką, w której nosił imię Serafin. Ale jest to gatunek inwazyjny sprowadzony do nas z Ameryki Północnej. Wyjada małże, niszczy brzegi, wały przeciwpowodziowe i tamy, więc nie jest tu mile widziany. Ale mnie osobiście było bardzo miło gościć go przed obiektywem. Żałuję tylko, że nie w pełnej krasie :)
